17. 01. 15
posted by: Marta
Odsłony: 3

W przyszłą niedzielę, 22 stycznia zapraszamy do domu parafialnego na godz. 15.00 wszystkie babcie i dziadków z okazji ich święta. Dzieci ze Wspólnoty Damaszek, Świetlicy” Radość” wraz z Oazą Dzieci Bożych i ministrantami pod patronatem wspólnoty Damaszek przygotowali dla nich bardzo ciekawy program artystyczny. Niech w tym dniu nie zabraknie żadnej babci i dziadka na tym spotkaniu.

17. 01. 09
posted by: Marta
Odsłony: 5

Przeszło trzydzieści dzieci i dorosłych z naszej parafii w dniu 8 stycznia br. wzięło udział w przedstawieniu jasełkowym pt. „Dzieci w drodze do Betlejem”, zaś ich słuchaczami tym razem byli nauczyciele, lekarze i inni pracownicy służby zdrowia goszczeni przez ks. proboszcza Adama Hopciasia na spotkaniu opłatkowym dla środowiska nauczycielskiego i lekarskiego w naszym domu parafialnym.
Powodów do radości jest wiele, najważniejsze, cieszymy się: po pierwsze, że przedstawienie się udało (mimo licznych problemów przeziębieniowo-grypowych naszych aktorów, mimo silnych mrozów i awarii prądu w czasie przedstawienia), po wtóre, że wzięli w nim udział dzieci z różnych wspólnot w naszej parafii, bo i ze Wspólnoty Damaszek i ze Świetlicy Radość, z Oazy Dzieci Bożych i ministranci.
Kiedy w przedstawieniu Józef pyta dzieci przybyłe do żłóbka: „Witajcie, kim jesteście i skąd przychodzicie?”, te odpowiadają po prostu: „Jesteśmy dziećmi z Parafii Chrystusa Króla w Żywcu Sporyszu. Przyszliśmy pokłonić się Jezusowi, naszemu Zbawicielowi”.
Czym to przedstawienie różniło się od innych jasełek? Przecież, powiedziałby ktoś, jasełka jak jasełka, wszystkie są takie same. Otóż nie, choć każde oparte są na Ewangeliach i tradycji Kościoła, w każde z nich realizatorzy wkładają swoje serce i przesłanie, pragnąc na swój indywidualny sposób uwielbić Nowonarodzonego Zbawiciela. „Bądź uwielbiony naszym przedstawieniem, każdą naszą myślą i każdym pragnieniem” - mówi jedno z dzieci, biorące w nim udział.
Akcja przedstawienia dzieje się współcześnie. W pewną zimową noc kilkoro dzieci bawi się przed domem. Ich zainteresowanie budzą nadchodzący pasterze, wymachujący rękami i dyskutujący ze sobą. Dzieci podchodzą do nich i pytają, co się stało. Ci początkowo nie chcą z nimi rozmawiać, w obawie, że dzieci im nie uwierzą. W końcu jednak przyznają, że przeżyli coś niezwykłego. Opowiadają o aniołach, którzy, kiedy byli w polu przy owcach, oznajmili im nowinę o Narodzeniu Zbawiciela i wskazali drogę do stajenki. W czasie ich opowieści przychodzą aniołowie, by tę dobrą nowinę przekazać także dzieciom: „Głosimy wszystkim tę dobrą nowinę, by szli zobaczyć maleńką Dziecinę. Wszak narodził się Bóg, Król nad Królami, budzimy wszystkich, niechaj idą z nami”.
Dzieci wspólnie postanawiają, że i one, po uzyskaniu zgody rodziców, udadzą się do Betlejem, by pokłonić się Dzieciątku. Śpiewając kolędę „Pójdźmy wszyscy do stajenki”, dzieci razem z rodzicami, prowadzeni przez gwiazdę betlejemską, idą do Betlejem. Po jakimś czasie docierają do tego miasta. Tam pytają w hotelach i gospodach oraz napotkanych przechodniów, czy ktoś nie widział wędrujących Maryi i Józefa. Niestety od każdego otrzymują odpowiedź negatywną, zarówno od gospodyni, gospodarza, jak i przechodniów, eleganckiej kobiety, śpieszącej się do fryzjera, kosmetyczki i spa, biznesmena, biegnącego się do swojej firmy i tańczących baletnic, zaaferowanych swoim tańcem. Zrezygnowane śpiewają kolędę „Nie było miejsca dla Ciebie, w Betlejem w żadnej gospodzie”, a narrator konstatuje: „I dziś nie ma miejsca dla Ciebie w niejednej człowieczej duszy”. Tylko jedno mijane przez nich dziecko, ze słuchawkami na uszach, wkłada komórkę do kieszeni i pyta: „Czy mogę pójść z wami? Bo też chciałbym pokłonić się Dzieciątku”. Dzieci z radością zabierają go ze sobą. Potem napotykają jeszcze jedną dziewczynkę, która opowiada, że bardzo chciała, by w jej domu zatrzymali się Maryja i Józef. Mówi, że Maryja wyglądała na bardzo zmęczoną i bardzo jej współczuła, ale opiekunowie nie zgodzili się na ich przyjęcie, bo u nich także nie było wolnego miejsca. Dała im herbaty i kanapki na drogę, ale nic więcej nie mogła zrobić. Wyraziła nadzieję, że znaleźli dla siebie jakiś kąt. Dziewczynka pokazała dzieciom, w jakim kierunku poszli. W końcu dzieci doszły do stajenki. Pokłoniły się Dzieciątku i złożyły Mu dary, mówiąc: „Przyjmij od nas, Panie Jezu, co dla Ciebie mamy, składamy Ci w darze serca, bo bardzo Cię kochamy”. Dziecko, które dołączyło do dzieci idących do Betlejem, dało Dzieciątku w darze swoją komórkę, obiecując: „Ja pragnę Jezu dziś postanowić, że nie będę więcej czasu marnotrawić”. Inne zapewniło: „Dziś obiecać Jezu mój kochany, że czasu więcej znajdę dla babci i mamy”, a jeszcze inne: „A ja drogi Jezu w ofierze Ci składam, wszystko to, czym jestem, wszystko, co posiadam”. Maryja ucieszyła się, że „dzieci przychodzą do Dzieciny, choć zrodzona w stajence i serce swe czyste przynoszą w podzięce”, na co odparł Józef: „Boże Narodzenie ludzie obchodzić będą co roku, usiądą przy stole wspólnie, zwolnią nieco kroku. Spędzą ten czas z rodziną i będzie im miło, na pamiątkę tego, co tu się zdarzyło”. Pięknym podsumowaniem przedstawienia i przesłaniem dla nas wszystkich niech będą słowa narratora: „W zimowe dni niechaj śnieg popada, a wy uśmiechnijcie się do sąsiada. Bo w zgodzie życie najprzyjemniej płynie, a to się najbardziej podoba Bożej dziecinie”.
Ewa K.

16. 10. 30
posted by: Marta
Odsłony: 20

W zakładce "o nas" znajduje się udostępniony Statut Wspólnoty - wystarczy kliknąć napis "STATUT WSPÓLNOTY" pod tekstem.

16. 10. 27
posted by: Marta
Odsłony: 22